Szedłem przez las wokoło nikogo nie było. Nagle zza krzaków wyskoczyła
wilczyca.
-Co ty tu robisz - zpytałam
-Watahy, która mnie zaakceptuje - odpowiedziałem.
-Może dołączysz do mojej - zapytała.
-Z wielką chęcią. A tak w ogóle jestem Delgo.
-A ja Ezira.
Cieszyłem się że wreszcie znalazłem sobie watahę.
Info do Delgo: Rozwinęłam trochę opowiadanie, ponieważ były takie momenty jak (cytuje) "Nagle zza krzaków wyskoczyła wilczyca była to Ezira.". Skąd wiedziałeś że ten wilk ma na imię Ezira? Przepraszam za tak duże poprawki, ale kilka rzeczy mogłoby być niezrozumiałych i nielogicznych. Było też za mało "myśli bohaterów" czyli np. "Cieszyłem się że...".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz